Jesteś tutaj    /   Trzy pytania do...    /   Trzy pytania do...    /   Trzy pytania do...    Drukuj
POLECAMY

 

Nowości

Przewodnika po Dobrych Książkach
 

Tomasz Samojlik/ Adam Wajrak

Las nieumarły


Clementine Beauvais

   Pasztety do boju


 

Grzegorz Kasdepke

Bodzio i pulpet


Trzy pytania do... Ewy Karolak

Wspólne przeżywania innych światów, czyli trzy pytania do Ewy Karolak,
autorki wyróżnionej w Konkursie im. Astrid Lindgren

książki pt. „Tajemnice Krasnego Lasu”.



1. Opowieść o krasnoludkach, które zamieszkują niedaleko nas, ludzi to znany bajkowy motyw. A jednak udało się Pani stworzyć historię bardzo intrygującą… Skąd czerpała Pani inspirację?

Tak, krasnoludki i ich przygody to temat przewodni bajek, szczególnie tych dawniejszych.

We współczesnych bajkach krasnoludki jako bohaterowie są postaciami raczej zapomnianymi. A szkoda, bo to przecież takie dobre i poczciwe istoty :-) Inspiracją podczas pisania była obserwacja otaczającego nas życia, zarówno dobrych jak i złych wydarzeń.

W związku z tym, że jestem bardzo wyczulona na brak tolerancji na kolor skóry, skośne oczy czy inne odmienności oraz widzę, że zwykłe rzeczy, które za czasów mojego dzieciństwa były czymś normalnym i oczywistym jak np. dobro, pomoc, życzliwość, stają się towarem deficytowym, chciałam właśnie o tym wszystkim przypomnieć. Na początku pisałam niejako intuicyjnie, ale w pewnym momencie zobaczyłam, że książka prowadzi mnie właśnie w kierunku prawd odwiecznych, choć aktualnie niestety lekceważonych. Stąd w Krasnym Lesie żyją krasnale różnej narodowości, dlatego Pasibrzuch stał się bohaterem i oddał w pewien sposób samego siebie w walce ze złem. Nie przypadkowy jest też Wirus Nienawiści. Jak już wiadomo, gdy dostanie się do organizmu przez oczy, nos, usta, to zaraża nienawiścią. Taki wirus na co dzień funkcjonuje wśród nas, są nim złe słowa, które słyszymy, a czasem sami wypowiadamy i pod ich wpływem ogarnia nas złość, gniew, a czasem i nienawiść. Wirusem też są złe obrazy, filmy, sceny, które powodują, że stajemy się cyniczni, tracimy wrażliwość. Uważam, że Tajemnice Krasnego Lasu są o świecie w którym żyjemy i o tym, że możemy go zmienić, o ile wspólnie nie będziemy zgadzać się na zło.
 

  1. Mam wrażenie, że to książka idealna do rodzinnego czytania. Gdy dzieci poznają tajemniczą, pełną ciekawych zdarzeń historię, rodzice mogą sobie przypomnieć o zapomnianych marzeniach, o tym, ze kiedyś chcieli latać… Dlaczego, jako dorośli zapominamy o tym?

Sądzę, że książki dla dzieci muszą wciągać i interesować rodziców. Nie ma większej antyreklamy dla książki niż znudzony rodzic czytający swojemu dziecku nudną książkę. Po takiej sesji dziecko samo nie sięgnie po książkę, ponieważ będzie uważało, że to nuda. Bajka musi mieć drugie dno, które odkryją dorośli i musi być dla nich atrakcyjna. Z informacji, jakie do mnie przychodzą od czytelników, wiem, że Tajemnice... mają to drugie dno i bardzo jestem z tego powodu zadowolona. Nie wszyscy dorośli zapomnieli, że kiedyś chcieli latać i mieli marzenia. Ci, którzy ciągle je mają i pamiętają o lataniu, są – niezależnie od wieku metrykalnego – ciągle młodymi, pełnymi pasji i ciekawości świata ludźmi. Znam takich :-)

Ci, którzy zapomnieli? Cóż, pewnie proza życia i zbyt poważne traktowanie stanu „dorosłości” przydeptało im skrzydła. Ale te skrzydła ciągle są, to tak jak z banknotem stuzłotowym. Piękny wprost z bankomatu ma wartość stu złotych, ale przecież ten sam banknot zmięty, pognieciony i nawet trochę wilgotny też ma tę samą wartość. Wygląda inaczej niż bankomatowy, ale ciągle jest tą samą walutą. Tak jest z nami, jeśli tylko rozprostujemy swoje wygniecenia życiowe, wytrzemy wilgoć od łez i przypomnimy o dawnych marzeniach, ideałach i zwykłej radości życia, to skrzydła zaczną się prostować. I kto wie, może nas uniosą?
 

  1. Czy będzie kontynuacja „ Tajemnic…”? Zakończenie jest otwarte…

Jeśli tylko Czytelnicy pokochają bohaterów Tajemnic..., a któreś wydawnictwo będzie zainteresowane wydaniem kolejnej książki to oczywiście, że tak.

 

  1. Proszę o dokończenie zdania:

Rodzinne czytanie to… nie tylko wspólne przebywanie i robienie czegoś razem, ale też wspólne przeżywanie innych światów, kształtowanie wrażliwości dziecka, umiejętności skupiania się, wychowywanie dziecka przez naukę dyskusji o książce, uczenie wypowiadania swojego zdania. Rodzinne czytanie to też czas wyjątkowy, bo spędzany w sposób wartościowy w prawdziwym kontakcie z dzieckiem. Moim dzieciom „czytałam” książki najpierw w formie opowiadania o kotku, piesku, słoneczku, czyli tym wszystkim co było na obrazkach, od najmłodszych lat. Jeszcze nie potrafiły mówić, a już w odpowiedni sposób trzymały książeczki i czekały o określonej porze po południu, gdy mieliśmy czas wspólnego „czytania”. Potem książki były coraz poważniejsze, czytane naprawdę, rozmawialiśmy o nich, aż w 3. miesiącu pierwszej klasy szkoły podstawowej mój syn samodzielnie zaczął czytać i tak mu pozostało do dziś. Podobnie jest z córką, choć oboje są już dorośli, ale książka jest dla nich naturalnym elementem życia.


Książkę „Tajemnice Krasnego Lasu” można zamówić na Allegro.pl.

Ewa Karolak pochodzi z Elbląga. Oprócz „Tajemnic…”  wydała  „Zmysłowy urok krótkich myśli” – zbiór opowiadań dla dorosłych. Jedno z nich wygrało w konkursie "Zostań polskim Whartonem" organizowanym przez Dom Wydawniczy "REBIS" oraz tygodnik "Naj".

Niebawem ukaże się jej kolejna książka pt. „Dom rozmów”.

 

Rozmawiała Marzanna Kuszyńska

wrzesień 2013

Projekt zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Projekt graficzny strony: Anita Głowińska; wykonanie: InforpolNET