Jesteś tutaj    /   Trzy pytania do...    /   Trzy pytania do Iwony Chmielewskiej autorki książek nie tylko dla dzieci    Drukuj
POLECAMY

 

Nowości

Przewodnika po Dobrych Książkach
 

Julia Wieslander, Tomas Wieslander

Kajtek i miś


  Brian Sibney, Alan Alexander Milne

          i inni         

   Nowe przygody

     Kubusia Puchatka


 

Joanna Wachowiak

Ala Baba i dwóch rozbójników


Trzy pytania do Iwony Chmielewskiej

 
 
1. Pani książki określane są jako autorskie, a także jako obrazkowe. Przyznam, że mi najbardziej przypadło do gustu określenie „ myślące” *. Czym różnią się od innych, które znajdujemy na półkach księgarń i bibliotek?
 
Określenie „autorskie” oznacza, że książka jest od początku do końca wymyślona przez jednego autora – artystę, który tworzy całą koncepcję, tekst i obrazy. Książki „autorskie” to zwykle książki „obrazkowe”, czyli takie w których tekst i obraz pełnią równie ważną rolę a nawet czasem rola obrazu jest ważniejsza. Są to też często książki bez słów, w których narracja prowadzona jest tylko za pomocą obrazu (unikam słowa „obrazek”, tak jak i słowa „książeczka”).
Określenie „myślące” w odniesieniu do moich książek nie jest mojego autorstwa, ale podoba mi się, bo rzeczywiście oddaje mój zamysł. Nie są to książki z gotowym przepisem jak z nich korzystać, nie są łatwe w odbiorze, nie są lekkostrawne, nie mają jednoznacznych tematów do których przyzwyczajeni jesteśmy myśląc o książce dla dzieci. Trzeba poświęcić im czas, zająć się nimi a tak naprawdę zająć się sobą, bo one mają na celu uruchamianie wyobraźni i  autorefleksji czytelnika. Może łatwiej będzie wyobrazić sobie o czym mówię podając tematy tych książek (bo przecież tak naprawdę nie można ich znaleźć „na półkach księgarń i bibliotek”, 17 z nich zostało wydanych w Korei Południowej)
A więc są to książki o związku dwojga ludzi – dlaczego w takim związku jest łatwiej, ale jednocześnie trudniej, są to książki o relatywizmie – dlaczego ta sama rzecz może być odebrana zupełnie inaczej przez dwie różne osoby. Jest np. książka „Królestwo dziewczynki” o uczuciach towarzyszących pierwszej miesiączce, ukazanych za pomocą metafor słownych i obrazowych. Jest też książka „Cztery zwykłe miski” która za pomocą odsłaniania warsztatu twórcy książki obrazkowej pokazuje, że jedni na tym świecie mają za dużo a inni mają za mało. Jest książka „Gdzie jest moja córka?” o przewrotności natury ludzkiej  itd. itd.
 Teraz pracuję nad książką dla widzących i niewidzących – to będzie książka o oczach.
Moje książki przeznaczone są dla ludzi w każdym wieku, nie tylko dla dzieci i w Korei chętnie kupują je sobie dorośli, znajdując w nich materiał do przemyśleń. Zresztą w świecie takie książki są bardzo popularne i kupowane na prezenty dla żony, matki, przyjaciela...
 
2. Wydany niedawno „Pamiętnik Blumki” , książka poświęcona Januszowi Korczakowi   oraz jego podopiecznym zdobywa uznanie i nagrody. Podczas jej prezentacji powiedziała Pani, że przygotowania do niej trwały 8 lat. To bardzo długo. Dlaczego?
 
Tak długo trwało moje przygotowanie do tej książki bo musiałam się wzmocnić jako twórca, musiałam się dużo nauczyć i tak naprawdę uważam, że te kilkanaście książek, które powstały w międzyczasie zrobiłam po to, żeby nareszcie móc przystąpić do książki o Korczaku.
Ten temat kiełkował we mnie od lat, ale ciągle nie czułam się jeszcze  gotowa, za mało doświadczona by zmierzyć się z całym bólem jaki mu towarzyszy, by osiągnąć taki rodzaj skrótu zarówno w tekście jak i w obrazie, żeby wyrazić skromnymi środkami jak najwięcej.
Oczywiście tuż przed przystąpieniem do pracy przeczytałam pisma Korczaka i wspomnienia o Korczaku – było to kilka miesięcy samego czytania i przygotowywania się do książki.
Z tego ogromu materiału musiałam wybrać kilkanaście zdań, które dla mnie były najważniejsze, zrobić „skrót” teorii Korczaka na potrzeby książki obrazowej. Napisać kodeks jego praw – to było najtrudniejsze. Powstał autorski wybór – ktoś inny mógłby to zrobić zupełnie inaczej. Potem powstały obrazy do tych tekstów, tak jakby powstawała druga, pozatekstowa książka. Nie są to typowe ilustracje bo nie powtarzają tego o czym możemy przeczytać. Obrazy te czasem zupełnie mijają się z tekstem, trzeba samodzielnie, na ich podstawie dopowiedzieć sobie czas przeszły i przyszły.
 To była najtrudniejsza z moich dotychczasowych książek, najbardziej mnie osobiście dotykająca, najbardziej ją przeżyłam i jest dla mnie najważniejsza z wszystkich.
 Cieszę się, że została wydana w Polsce.
 
3. Miejmy nadzieję, że „ Blumka” to zmieni , ale jak Pani powiedziała, zdecydowana większość Pani książek została wydana w Korei Płd. Czym  różni się tamten rynek wydawniczy od naszego?
 
Ogromem. W Korei wydaje się tysiące książek obrazkowych rocznie. Wszelkie nagradzane na całym świecie, najważniejsze, najpiękniejsze książki są natychmiast wydawane w języku koreańskim. Korea jest pod tym względem potęgą.
O książkach mówi się w mediach, opinia publiczna się nimi interesuje, w gazetach codziennych omawiane są najciekawsze nowości, artyści otaczani są szacunkiem, czytelnicy czekają na ich najnowsze książki, towarzyszą temu emocje.
Jestem dumna, że jedna z najważniejszych nagród w książkowym świecie Bologna Ragazzi Award w roku 2011 przypadła koreańskiej ksiązce „Maum – dom duszy” do której zrobiłam ilustracje i całą koncepcję artystyczną. W Korei wśród ludzi książki było wielkie święto, bo to była pierwsza tak znacząca nagroda dla książki koreańskiej. Nie to co w Polsce, gdy tegoroczna nagroda w Bolonii przypadła polskiej książce „Wszystko gra” prawda? Czy przeciętny Polak ma szansę gdziekolwiek przeczytać o tym wielkim sukcesie autorek i polskiego wydawnictwa?
 
4. Proszę dokończyć zdanie: Rodzinne czytanie to…
 
... to nie tylko czytanie. To również wspólne oglądanie i dopowiadanie sobie tego co dzięki tekstom ale często głównie dzięki obrazom możemy z książki wywnioskować. To wspólne odkrywanie swoich interpretacji, to współtworzenie książki razem z twórcą, który do tego zaprasza.
 
 
 
*„ Myślące książki” -tytuł wystawy poświęconej twórczości Iwony Chmielewskiej 
   zaprezentowanej podczas XI Spotkań Targowych. Książka dla dzieci i Młodzieży
 
Rozmawiała Marzanna Kuszyńska, luty 2012 r.
 
Polecamy

 

 

 

 




 

 

 

 

Czytam mojemu dziecku
Najważniejsze powody, dla których czytam mojemu dziecku to: (można wybrać trzy odpowiedzi)





Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Projekt zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Projekt graficzny strony: Anita Głowińska; wykonanie: InforpolNET