Jesteś tutaj    /   Trzy pytania do...    /   Trzy pytania do Iwony Chmielewskiej autorki książek nie tylko dla dzieci    Drukuj
POLECAMY

 

Nowości

Przewodnika po Dobrych Książkach
 

Joanna Jagiełło

Zielone martensy


 

  Magdalena Zarębska

Projekt Breslau

 


 

Jarosław Mikołajewski

Wędrówka Nabu


Trzy pytania do Iwony Chmielewskiej

 
 
1. Pani książki określane są jako autorskie, a także jako obrazkowe. Przyznam, że mi najbardziej przypadło do gustu określenie „ myślące” *. Czym różnią się od innych, które znajdujemy na półkach księgarń i bibliotek?
 
Określenie „autorskie” oznacza, że książka jest od początku do końca wymyślona przez jednego autora – artystę, który tworzy całą koncepcję, tekst i obrazy. Książki „autorskie” to zwykle książki „obrazkowe”, czyli takie w których tekst i obraz pełnią równie ważną rolę a nawet czasem rola obrazu jest ważniejsza. Są to też często książki bez słów, w których narracja prowadzona jest tylko za pomocą obrazu (unikam słowa „obrazek”, tak jak i słowa „książeczka”).
Określenie „myślące” w odniesieniu do moich książek nie jest mojego autorstwa, ale podoba mi się, bo rzeczywiście oddaje mój zamysł. Nie są to książki z gotowym przepisem jak z nich korzystać, nie są łatwe w odbiorze, nie są lekkostrawne, nie mają jednoznacznych tematów do których przyzwyczajeni jesteśmy myśląc o książce dla dzieci. Trzeba poświęcić im czas, zająć się nimi a tak naprawdę zająć się sobą, bo one mają na celu uruchamianie wyobraźni i  autorefleksji czytelnika. Może łatwiej będzie wyobrazić sobie o czym mówię podając tematy tych książek (bo przecież tak naprawdę nie można ich znaleźć „na półkach księgarń i bibliotek”, 17 z nich zostało wydanych w Korei Południowej)
A więc są to książki o związku dwojga ludzi – dlaczego w takim związku jest łatwiej, ale jednocześnie trudniej, są to książki o relatywizmie – dlaczego ta sama rzecz może być odebrana zupełnie inaczej przez dwie różne osoby. Jest np. książka „Królestwo dziewczynki” o uczuciach towarzyszących pierwszej miesiączce, ukazanych za pomocą metafor słownych i obrazowych. Jest też książka „Cztery zwykłe miski” która za pomocą odsłaniania warsztatu twórcy książki obrazkowej pokazuje, że jedni na tym świecie mają za dużo a inni mają za mało. Jest książka „Gdzie jest moja córka?” o przewrotności natury ludzkiej  itd. itd.
 Teraz pracuję nad książką dla widzących i niewidzących – to będzie książka o oczach.
Moje książki przeznaczone są dla ludzi w każdym wieku, nie tylko dla dzieci i w Korei chętnie kupują je sobie dorośli, znajdując w nich materiał do przemyśleń. Zresztą w świecie takie książki są bardzo popularne i kupowane na prezenty dla żony, matki, przyjaciela...
 
2. Wydany niedawno „Pamiętnik Blumki” , książka poświęcona Januszowi Korczakowi   oraz jego podopiecznym zdobywa uznanie i nagrody. Podczas jej prezentacji powiedziała Pani, że przygotowania do niej trwały 8 lat. To bardzo długo. Dlaczego?
 
Tak długo trwało moje przygotowanie do tej książki bo musiałam się wzmocnić jako twórca, musiałam się dużo nauczyć i tak naprawdę uważam, że te kilkanaście książek, które powstały w międzyczasie zrobiłam po to, żeby nareszcie móc przystąpić do książki o Korczaku.
Ten temat kiełkował we mnie od lat, ale ciągle nie czułam się jeszcze  gotowa, za mało doświadczona by zmierzyć się z całym bólem jaki mu towarzyszy, by osiągnąć taki rodzaj skrótu zarówno w tekście jak i w obrazie, żeby wyrazić skromnymi środkami jak najwięcej.
Oczywiście tuż przed przystąpieniem do pracy przeczytałam pisma Korczaka i wspomnienia o Korczaku – było to kilka miesięcy samego czytania i przygotowywania się do książki.
Z tego ogromu materiału musiałam wybrać kilkanaście zdań, które dla mnie były najważniejsze, zrobić „skrót” teorii Korczaka na potrzeby książki obrazowej. Napisać kodeks jego praw – to było najtrudniejsze. Powstał autorski wybór – ktoś inny mógłby to zrobić zupełnie inaczej. Potem powstały obrazy do tych tekstów, tak jakby powstawała druga, pozatekstowa książka. Nie są to typowe ilustracje bo nie powtarzają tego o czym możemy przeczytać. Obrazy te czasem zupełnie mijają się z tekstem, trzeba samodzielnie, na ich podstawie dopowiedzieć sobie czas przeszły i przyszły.
 To była najtrudniejsza z moich dotychczasowych książek, najbardziej mnie osobiście dotykająca, najbardziej ją przeżyłam i jest dla mnie najważniejsza z wszystkich.
 Cieszę się, że została wydana w Polsce.
 
3. Miejmy nadzieję, że „ Blumka” to zmieni , ale jak Pani powiedziała, zdecydowana większość Pani książek została wydana w Korei Płd. Czym  różni się tamten rynek wydawniczy od naszego?
 
Ogromem. W Korei wydaje się tysiące książek obrazkowych rocznie. Wszelkie nagradzane na całym świecie, najważniejsze, najpiękniejsze książki są natychmiast wydawane w języku koreańskim. Korea jest pod tym względem potęgą.
O książkach mówi się w mediach, opinia publiczna się nimi interesuje, w gazetach codziennych omawiane są najciekawsze nowości, artyści otaczani są szacunkiem, czytelnicy czekają na ich najnowsze książki, towarzyszą temu emocje.
Jestem dumna, że jedna z najważniejszych nagród w książkowym świecie Bologna Ragazzi Award w roku 2011 przypadła koreańskiej ksiązce „Maum – dom duszy” do której zrobiłam ilustracje i całą koncepcję artystyczną. W Korei wśród ludzi książki było wielkie święto, bo to była pierwsza tak znacząca nagroda dla książki koreańskiej. Nie to co w Polsce, gdy tegoroczna nagroda w Bolonii przypadła polskiej książce „Wszystko gra” prawda? Czy przeciętny Polak ma szansę gdziekolwiek przeczytać o tym wielkim sukcesie autorek i polskiego wydawnictwa?
 
4. Proszę dokończyć zdanie: Rodzinne czytanie to…
 
... to nie tylko czytanie. To również wspólne oglądanie i dopowiadanie sobie tego co dzięki tekstom ale często głównie dzięki obrazom możemy z książki wywnioskować. To wspólne odkrywanie swoich interpretacji, to współtworzenie książki razem z twórcą, który do tego zaprasza.
 
 
 
*„ Myślące książki” -tytuł wystawy poświęconej twórczości Iwony Chmielewskiej 
   zaprezentowanej podczas XI Spotkań Targowych. Książka dla dzieci i Młodzieży
 
Rozmawiała Marzanna Kuszyńska, luty 2012 r.
 
Polecamy

 

 

 

 




 

 

 

 

Czytam mojemu dziecku
Najważniejsze powody, dla których czytam mojemu dziecku to: (można wybrać trzy odpowiedzi)





Kampanię „Cała Polska czyta dzieciom” w roku Jubileuszu 15-lecia dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Projekt zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Projekt graficzny strony: Anita Głowińska; wykonanie: InforpolNET