Jesteś tutaj    /   Biblioteka Rodziców    /   Różowy mózg, niebieski móżg    Drukuj
POLECAMY

 

Nowości

Przewodnika po Dobrych Książkach
 

Timothee de Fombelle

Vango. Uciekaj albo giń!


  Zuzanna Orlińska

   Detektywi z klasztornego wzgórza


 

Roald Dahl

Fantastyczny pan Lis


Lise Eliot " Różowy mózg, niebieski móżg "

 

Autor: Lise Eliot
Przekład: Krzysztof Puławski
Wydawnictwo Media Rodzina 
Poznań 2009
Liczba stron: 486

 

 

Cytat z książki
Różnice płci są jak niewielkie ziarenka pochodzące od hormonów i genów(…) Wychowanie jest ważne. Może nie do tego stopnia, jak wydawało się poprzednim pokoleniom, ale z pewnością ważniejsze, niżby chcieli współcześni zwolennicy wszystkiego, co wrodzone. (s. 168)
           
Jeśli interesuje Was świat różnic damsko-męskich, jeśli zastanawiacie się nad tym, jak wychować syna czy córkę, jeśli afera pod hasłem „gender” nie jest dla Was powodem do wygłaszania nie znoszących sprzeciwu przekonań, a raczej skłania do postawienia sobie pewnych znaków zapytania w rozumieniu kobiecości i męskości, to jest to książka dla Was.
Lise Eliot jest neurobiologiem, naukowcem zajmującym się rozwojem mózgu. Jest też matką trojki dzieci, dwóch synów i córki. Chyba właśnie połączenie tych dwóch faktów sprawia, że jej książka jest tak fascynująca i przekonująca. Z jednej strony nie brak w niej „twardych” faktów naukowych, z drugiej aż roi się od przykładów z życia wziętych, często dotyczących jej własnych dzieci.
Teza autorki w skrócie zawarta jest w podtytule książki, który brzmi: Jak niewielkie różnice w mózgach dziewczynek i chłopców mogą stać się przepastne i co z tym robić. Otóż to! Książka rozbiła trochę moich, jak się okazało raczej stereotypowych przekonań, choć wydawało mi się, że to wiedza poparta badaniami naukowymi. Sporo słyszy się o wynikach badan, które „udowadniają” jak różnią się mózgi kobiet i mężczyzn. Przedstawia się je jako niepodważalny dowód wrodzonych różnic. Też słyszeliście coś takiego? Że tu większy hipokamp czy ciało modzelowate, tam uaktywniają się inne obszary mózgu, tu półkule współpracują, a tu każda robi swoje i tak dalej… To bardzo medialne tematy i niestety, jak zwykle, wychodzi na to, że co niektórzy na tym społecznym zapotrzebowaniu na utrzymywanie stereotypów robią karierę i nieźle zarabiają. Lise Eliot wiele razy podkreśla, że badania na dorosłych nie są dowodem na wrodzone różnice w budowie mózgu, bo nasz mózg jest niezwykle plastyczny i zmienia się pod wpływem doświadczeń, oddziaływań środowiska. To już niestety jest mniej medialne. Ileż wygodniej myśleć, że jedni mają mózgi z Marsa, a inni z Wenus!
Autorka nie zaprzecza różnicom w funkcjonowaniu dziewczynek i chłopców. Stara się jednak oddzielić to, co naukowo potwierdzone od stereotypów tak powszechnych w naszym społeczeństwie. W książce przeczytacie o badaniach, które są rzeczywistym dowodem na różnice między mózgami dziewczynek i chłopców, o predyspozycjach do określonych zainteresowań, umiejętności czy zachowań. Czytając Różowy mózg, niebieski mózg będziecie mieli szanse na weryfikację swoich przekonań i refleksję nad tym, jak traktujecie swoje dzieci (lub czyjeś) tylko i wyłącznie z tego powodu, że są dziewczynkami czy chłopcami. 
Uff, nie uniknęłam wyrzutów sumienia przy tej lekturze. Bo choć staram się, by mój syn miał szansę na rozwijanie swojej wrażliwej strony, a córka na doświadczanie siły, to błędów zdążyłam już przez te kilka lat popełnić co niemiara.  Na zawsze zapamiętam widok Karola z moją imprezową złotą torebką. Na moje pytanie, po co mu ta torebka, usłyszałam, że zabiera ją do przedszkola, bo musi zanieść pokazać kolegom „swoje robale”. Moja piękna torebka była wyładowana pająkami, chrząszczami, pasikonikami, na szczęście gumowymi. Nie to mi jednak nie pasowało. Pojawiła się myśl, że on przecież nie może iść z torebką do przedszkola, że koledzy mogą się z niego śmiać. I tak jakoś się stało, że zaproponowałam co by robale zabrał w reklamówce, że niby ta torebka do czegoś innego służy…  Uległam, dostosowałam się do powszechnie obowiązującego kanonu zachowań, niczym kolejna ofiara bajkowo-politycznej afery, która swego czasu podzieliła Polaków na zwolenników małych kosmitów, którym się przydarza nosić czerwoną torebkę i zaciętych wrogów kosmicznej inwazji istot płci bliżej nieokreślonej.
Żeby była jasność, książka jest zdecydowanie poza ideologicznymi sporami. To solidna dawka nauki połączona z konkretnymi poradami dla rodziców i wychowawców, którymi kończy się każdy rozdział. Rady dotyczą tego, jak biorąc pod uwagę różnice płciowe, wzmacniać mocne strony i pokonywać trudności, jak chłopcy mogą czerpać z obecności dziewczynek i na odwrót, czyli w skrócie: co my dorośli, możemy robić, żeby dzieci rozwijały się w najlepszym tego słowa znaczeniu.


Katarzyna Dobryniewska
Autorka jest psychologiem, Członkinią Rady Literackiej Fundacji ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom. Prowadzi blog poświęcony książkom psychologicznym ( i nie tylko )

http://ksiazkapsychologiczna.blogspot.com/

Książka psychologiczna na facebooku


 

Polecamy

 

 

 

 

 




 

 

 

 

 

Czytam mojemu dziecku
Najważniejsze powody, dla których czytam mojemu dziecku to: (można wybrać trzy odpowiedzi)





Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Projekt zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Projekt graficzny strony: Anita Głowińska; wykonanie: InforpolNET